muchy wkurwiuchy-obsruchy zaczynają się budzić i już zabiłam ich 6 dnia dzisiejszo-wczorajszego właściwie.
nie podoba się mie się to. łóżko dżelowe jest śliczne i nie dotknęłam go ani butem, ani nogą, ani niczym innym.
ale ewka itepe są buraki bo jadą se gdzieś a ja nic o tym nie wiem. chujki jesteście.
jest piękna godzina 00:02 i pisze sobie ogłoszonko na angielski.
zaraz zabieram się za gejografię
ahhh, uwielbiam sprawdzianiki teściki i wszystkie inne tego typu formy sprawdzania stanu mojej wiedzy.
muszę napisać, iż PRZYSZŁA WIOSNA! toskafka się postarała
oprócz tego chcę napisać kasia bobak, że nie mam kasy na koncie i z tego powodu ci odpisać nie mogę [poza tym masz plusa i nijak nawet w weekendy nie mogę zadzwonić] także pozwól że powiem ci że tak, w czwartek jest z infy spr [tzn tak twierdzi fala] a co jest z niemca kiedy nie wiem bo i tak muszę napisać wszystko w środę. ale chyba w środę nieregularne a w czw gramatyka.
dobra, nieważne
cieszy mnie to jak wysoko dobija za oknem rtęć w termometrze! a właściwie to chyba nie rtęć bo niebieskie jest, ja nie wiem...
pozdro dla magdy który robi frytki jak jej pascal powiedział i daje nam herbatę z pindą
sierka będzie wiosenny blues
wtorek, 23 marca 2010
poniedziałek, 15 marca 2010
słońce! czas na umysłowy flow
mam dzisiaj taki dziwny dzień, że wszystko mi się układa
i cieszę się niezmiernie z tych skrawków słonecznych promieni, które dają mi siłę i wiarę ze jeszcze tutaj będzie zielono!
jeśli wszystko dziś się uda do końca, będę megaszczęśliwa i żaden przedmiot nie zdoła mnie zdenerwować! czuję w sobie siłę ognia!! jak śpiewa marika
o: you can be sure of me, bwoy!
no i oczywiście wspomniana siła ognia
i cieszę się niezmiernie z tych skrawków słonecznych promieni, które dają mi siłę i wiarę ze jeszcze tutaj będzie zielono!
jeśli wszystko dziś się uda do końca, będę megaszczęśliwa i żaden przedmiot nie zdoła mnie zdenerwować! czuję w sobie siłę ognia!! jak śpiewa marika
o: you can be sure of me, bwoy!
no i oczywiście wspomniana siła ognia
niedziela, 14 marca 2010
dobranoc
idzie sobie noc, właściwie to już przyszła
wiem że nie będziemy mieć miliona niepotrzebnych rzeczy
zima pobiła wiosnę która leży w krzakach która przez to przyjść nie może
no ale w gruncie rzeczy ma czas do 21 marca żeby się pojawić
także dont łory bi rywa!
i nie pamiętam co chciałam napisać, sen jest ode mnie silniejszy
uwielbiam spać! :D
wiem że nie będziemy mieć miliona niepotrzebnych rzeczy
zima pobiła wiosnę która leży w krzakach która przez to przyjść nie może
no ale w gruncie rzeczy ma czas do 21 marca żeby się pojawić
także dont łory bi rywa!
i nie pamiętam co chciałam napisać, sen jest ode mnie silniejszy
uwielbiam spać! :D
poniedziałek, 8 marca 2010
niedziela, 7 marca 2010
jak to jest
...że w moim życiu wszystko dzieje się tak szybko?
pewnie dlatego nigdy nie mam na nic czasu
albo mam go absurdalnie dużo i nie wykorzystuję go wtedy na to co mam zaległe
tylko szukam nowości, nowości...
albo płaszczę dupę i nic konkretnego z płaszczenia tego nie wynika
trzeba umieć nie wykorzystać 2 tygodni a potem w gruncie rzeczy dni pięciu wolnych
żeby nadrobić tą szkołę i wszystko inne nie?
no widzicie
a sierka potrafi
a teraz jest jak narazie dopiero 20:50 a ja od środy próbuję przepisać 20 skanów matmy
przepisałam ze dwa
i ciągle coś innego zawraca mi głowę
zima
przedwiośnie
wiosna
zima
zima
zima...
przedwiośnie
kurwa chce już nową falę roztopów!!
wszystko podpowiada mi że muszę znaleźć wreszcie ten złoty środek
a chuj ze złotym środkiem
i tak wiem że przy moim trybie życia najlepszy będzie spontan, a co!
skoro moja babcia pyta mnie czy chcę serwis obiadowy na 18...to znaczy że chyba czas się zastanowić xd
bo mi jeszcze kupi serwis obiadowy i co ja wtedy??!! będziemy mieć 5 kompletttt :}
chyba idzie czas tego takiego, no wiecie, oczyszczania umysłu i organizmu
luuubię mieć dużo energii
i chcę żeby te wszystkie małe endorfinki z mojego kremu testowanego na zwierzętach i przy okazji dermatologicznie(!) przeszły do mojego krwiobiegu i dawały mi energię do działania
i żeby jedzenie mi się nie odkładało na brzuchu :)
ale już niedługo
maj bajk rusza
i maj deck rusza
i może razorsy a może inne ?
w ogóle DŻELA jest kłamczucha bo ja nie szukam nic pod łóżkiem, wiem ze są pod nim tylko skarpetki bo sama je tam dziś kopnęłam i pokrowiec na gitarę
bajdełej, gitara też ruszy
konkurs z gejografii też i kangur też i talent małopolski też i to wszystko haha w jakże nabuzowanym marcu
i nie narzekam tak jak ostatnio, już mi przeszło
ale nie piję kawy od...uwaga
TRZECH TYGODNI!!!
co dla mnie jest naprawdę osiągnięciem
i właściwie to chyba nawet na dobre mi to wychodzi
nie rozumiem tego że nastrój mi się zmienia jak cholera pogoda ostatnio:D no ale już jest ok
niedługo super GRIL weźmie sprawy w swoje ręce i znajdzie wiosnę w krzakach
i wtedy nadejdzie wesolutka siercia
nie martwcie się, już się przygotowuję o ile szkoła mi tego nie popsuje...
uwielbiam rymowanki o prysznicu
i wszystkie inne rymowanki
kocham moją rymowankę
pewnie dlatego nigdy nie mam na nic czasu
albo mam go absurdalnie dużo i nie wykorzystuję go wtedy na to co mam zaległe
tylko szukam nowości, nowości...
albo płaszczę dupę i nic konkretnego z płaszczenia tego nie wynika
trzeba umieć nie wykorzystać 2 tygodni a potem w gruncie rzeczy dni pięciu wolnych
żeby nadrobić tą szkołę i wszystko inne nie?
no widzicie
a sierka potrafi
a teraz jest jak narazie dopiero 20:50 a ja od środy próbuję przepisać 20 skanów matmy
przepisałam ze dwa
i ciągle coś innego zawraca mi głowę
zima
przedwiośnie
wiosna
zima
zima
zima...
przedwiośnie
kurwa chce już nową falę roztopów!!
wszystko podpowiada mi że muszę znaleźć wreszcie ten złoty środek
a chuj ze złotym środkiem
i tak wiem że przy moim trybie życia najlepszy będzie spontan, a co!
skoro moja babcia pyta mnie czy chcę serwis obiadowy na 18...to znaczy że chyba czas się zastanowić xd
bo mi jeszcze kupi serwis obiadowy i co ja wtedy??!! będziemy mieć 5 kompletttt :}
chyba idzie czas tego takiego, no wiecie, oczyszczania umysłu i organizmu
luuubię mieć dużo energii
i chcę żeby te wszystkie małe endorfinki z mojego kremu testowanego na zwierzętach i przy okazji dermatologicznie(!) przeszły do mojego krwiobiegu i dawały mi energię do działania
i żeby jedzenie mi się nie odkładało na brzuchu :)
ale już niedługo
maj bajk rusza
i maj deck rusza
i może razorsy a może inne ?
w ogóle DŻELA jest kłamczucha bo ja nie szukam nic pod łóżkiem, wiem ze są pod nim tylko skarpetki bo sama je tam dziś kopnęłam i pokrowiec na gitarę
bajdełej, gitara też ruszy
konkurs z gejografii też i kangur też i talent małopolski też i to wszystko haha w jakże nabuzowanym marcu
i nie narzekam tak jak ostatnio, już mi przeszło
ale nie piję kawy od...uwaga
TRZECH TYGODNI!!!
co dla mnie jest naprawdę osiągnięciem
i właściwie to chyba nawet na dobre mi to wychodzi
nie rozumiem tego że nastrój mi się zmienia jak cholera pogoda ostatnio:D no ale już jest ok
niedługo super GRIL weźmie sprawy w swoje ręce i znajdzie wiosnę w krzakach
i wtedy nadejdzie wesolutka siercia
nie martwcie się, już się przygotowuję o ile szkoła mi tego nie popsuje...
uwielbiam rymowanki o prysznicu
i wszystkie inne rymowanki
kocham moją rymowankę
środa, 3 marca 2010
superkurwazajebiście
nie jest dobrze. przerażam samą siebie i wszystko dookoła mnie przeraża, drga i migoce i nic nie jest pewne swego istnienia. nienawidzę być wkurwiona a jeszcze bardziej nienawidzę powodów mnie wkurwiających. zastanawiam się gdzie szukać sensu, punktu zaczepienia i im bardziej staram się go dotknąć tym dalej odskakuje ode mnie jak pchła i to w postępie geometrycznym. mam w sobie zbyt dużo złych emocji które się wzajemnie napędzają i mam ochotę coś po prostu najzwyczajniej w świecie rozpierdolić i najzwyczajniej w świecie wszystko mnie wkurwia. zatraciłam gdzieś (nie wiem, kurwa, w szkole?) w ciągu dwóch dni sens wszystkiego, wraca zima i wkurwia mnie wiatr wiejący z prędkością chujwiejakdużą. staję się powoli chodzącą bombą zegarową, no tak przecież sezon pylenia roślin się zaczyna i potrwa to dopóki nie spadnie deszcz i jeżeli nie uda mi się przetrwać największego wkurwienia jakie będzie trwać przez najbliższe dni to może odzyskam wiarę w sens tego co robić chciałam zamierzałam blablabla. natomiast z perspektywy dzisiejszego dnia moje stany lękowe są jak jakaś pierdolnięta sinusoida o współczynniku 100, jak elektrokardiogram osoby z migotaniem komór albo mu te komory podskakują bo innego wytłumaczenia nie ma. jeśli szybko nie zrobi się ciepło stan mojego umysłu niedługo sparaliżuje wszystko dookoła i uniemożliwi mi dalszą współpracę nie dość że narządów wewnętrznych to dodatkowo z innymi ludźmi i kurwa mać chyba mam schizofrenię i ta druga sierka normalna poszła na jakiś urlop bo po prostu tracę zmysł prawidłowego myślenia.
i do kurwy nędzy, jestem wkurwiona i mam ochotę rzucić wszystko w kąt i jakoś się wyładować. czuję jednak że nie uda się to i będzie trzeba je stłumić albo wylać z siebie, oczyścić umysł chociaż do jutra.wcale nie jest dobrze.
nie ma nic, nie ma mnie
chyba to ten stan z chodzenia boso po asfalcie w nocy
i do kurwy nędzy, jestem wkurwiona i mam ochotę rzucić wszystko w kąt i jakoś się wyładować. czuję jednak że nie uda się to i będzie trzeba je stłumić albo wylać z siebie, oczyścić umysł chociaż do jutra.wcale nie jest dobrze.
nie ma nic, nie ma mnie
chyba to ten stan z chodzenia boso po asfalcie w nocy
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
