I’m gonna do it
środa, 27 października 2010
nadchodzi czas niewysypiania. 3 w nocy mnie lubi
nie jedz tyle. nie slodz herbaty i kawy. kazda kaloria ma znaczenie. nie jedz tluszczu utwardzonego bo ci to nic nie pomoze. zrzuc waleczek i ujerdnij skore. zacznij sie uczyc regularnie. od jutra fizyka fizyka chyba sie zerzygam no zobaczymy. kup adipesine. owocki na glowe dawaj i niech pachnie fructis. 60% bialka 30% carbohydrates 10% fats. nie dodawaj tyle soku do zielonej herbaty. nie pij kawy tyle. zastanow sie co dasz bobakowi. i ewce [z tego miejsca pozdro]. po tym 10. sezonie przyjaciol przestajesz ich ogladac. wysypiaj sie.
rozciagaj sie i cwicz. nono. i zero zarcia ze sklepiku. krem avene jest dobry. oczyszczaj jelitka
poki co wykapie sie. jesli przyjda jutro lingwistki to je zapierdole.
3 w nocy 3 w nocy 3 w nocy.
bede miala zamek w drzwiach
budzik popierdala po podlodze i wyje
moze zaczne sie budzic
jak sie odpowiednio zawiesze to moj blednik mysli ze spadam na bok i ze krece sie dookola.
winter '08? albo '09. nothing but laskotanie mozgu na poziomie uszu
kup cos na pamiec
nie jedz tyle. nie slodz herbaty i kawy. kazda kaloria ma znaczenie. nie jedz tluszczu utwardzonego bo ci to nic nie pomoze. zrzuc waleczek i ujerdnij skore. zacznij sie uczyc regularnie. od jutra fizyka fizyka chyba sie zerzygam no zobaczymy. kup adipesine. owocki na glowe dawaj i niech pachnie fructis. 60% bialka 30% carbohydrates 10% fats. nie dodawaj tyle soku do zielonej herbaty. nie pij kawy tyle. zastanow sie co dasz bobakowi. i ewce [z tego miejsca pozdro]. po tym 10. sezonie przyjaciol przestajesz ich ogladac. wysypiaj sie.
rozciagaj sie i cwicz. nono. i zero zarcia ze sklepiku. krem avene jest dobry. oczyszczaj jelitka
poki co wykapie sie. jesli przyjda jutro lingwistki to je zapierdole.
3 w nocy 3 w nocy 3 w nocy.
bede miala zamek w drzwiach
budzik popierdala po podlodze i wyje
moze zaczne sie budzic
jak sie odpowiednio zawiesze to moj blednik mysli ze spadam na bok i ze krece sie dookola.
winter '08? albo '09. nothing but laskotanie mozgu na poziomie uszu
kup cos na pamiec
sobota, 16 października 2010
poniedziałek, 11 października 2010
brzuszek mnie bardzo boli. myslalam ze to z glodu ale jednak zjadlam i nic sie nie zmienilo wiec no enjoy.
drugi antybiotyk i kolejne dni zawieszenia w czasoprzestrzeni, a raczej zamknieciaa w niecywilizowanym swiecie zwanym chechlo.
pierdolona matura nie pozwala kasce tanczyc do utraty tchu i zemdlenia
magda jest potworkiem a reszta jest be bo nikt sie nie odzywa do mnie jakos. i ewa mnie nie zaprosila do rodos wiec nie wiem czy mam czuc sie zaproszona czy nie.dobra mowa trawa. ide wypic moja babke lucetynowa[ewa 2007]
drugi antybiotyk i kolejne dni zawieszenia w czasoprzestrzeni, a raczej zamknieciaa w niecywilizowanym swiecie zwanym chechlo.
pierdolona matura nie pozwala kasce tanczyc do utraty tchu i zemdlenia
magda jest potworkiem a reszta jest be bo nikt sie nie odzywa do mnie jakos. i ewa mnie nie zaprosila do rodos wiec nie wiem czy mam czuc sie zaproszona czy nie.dobra mowa trawa. ide wypic moja babke lucetynowa[ewa 2007]
niedziela, 10 października 2010
jekyll&hyde mi sie podobalo, szczegolnie taka jedna babeczka ktora swietnie spiewa.
za to sam dr. jekyll nie przypadl mi do gustu pod wzgledem spiewania..ale to indywidualna kwestia
filip byl tak zaaferowany ze nie zwracal na mnie w ogole uwagi :)
o 23:12 przyjaciele skonczyli 10 sezon, po raz chujwiektory a mnie i tak strasznie wzrusza ta koncowka
a teraz leci 1x1
...and i'm totally naked. then i looked down and realise i have phone...there.
-instead of..?
-that's right!
[tego snu nie znam]
-...the phone starts to ring! and it turns out it's my mother, which is very very weird because.. she never calls me!
hi...
kiedy mowi 'hi' mam ochote sie zabic
napierdala mnie zatoka i promieniuje na zeby...to okropne
nie, nie oczyszczaj mi aury
idz na striptiz! come on, jestes singlem. okaz troche hormonow!
ale ja nie chce byc singlem! chce byc znow zonaty!
.....rachel comes
and i wanna be rich!!!
jutro lekarz. boli mnie ucho
podobno pisanie 5 i wiecej wykrzyknikow przy zdaniu oznacza nadpobudliwosc i agresje..przestudiujcie wypowiedzi na youtube i widzimy kto jest agressiv
you're a shoe, you're a shoe, you're a shoe!
i't a metaphore daddy
za niedlugo znajde ten odcinek w ktorym kocham joeya takiego jak wyglada. i jest w czapce pirata!!
paul the wine guy:D
za to sam dr. jekyll nie przypadl mi do gustu pod wzgledem spiewania..ale to indywidualna kwestia
filip byl tak zaaferowany ze nie zwracal na mnie w ogole uwagi :)
o 23:12 przyjaciele skonczyli 10 sezon, po raz chujwiektory a mnie i tak strasznie wzrusza ta koncowka
a teraz leci 1x1
...and i'm totally naked. then i looked down and realise i have phone...there.
-instead of..?
-that's right!
[tego snu nie znam]
-...the phone starts to ring! and it turns out it's my mother, which is very very weird because.. she never calls me!
hi...
kiedy mowi 'hi' mam ochote sie zabic
napierdala mnie zatoka i promieniuje na zeby...to okropne
nie, nie oczyszczaj mi aury
idz na striptiz! come on, jestes singlem. okaz troche hormonow!
ale ja nie chce byc singlem! chce byc znow zonaty!
.....rachel comes
and i wanna be rich!!!
jutro lekarz. boli mnie ucho
podobno pisanie 5 i wiecej wykrzyknikow przy zdaniu oznacza nadpobudliwosc i agresje..przestudiujcie wypowiedzi na youtube i widzimy kto jest agressiv
you're a shoe, you're a shoe, you're a shoe!
i't a metaphore daddy
za niedlugo znajde ten odcinek w ktorym kocham joeya takiego jak wyglada. i jest w czapce pirata!!
paul the wine guy:D
środa, 6 października 2010
no wiec tak
ogolnie czuje totalny restart systemu.
dodanie zdjec mi nie poszlo jak widac
ale odczuwam bardzo wyraznie zmiane pogody, otoczenia, zmiany w srodku
w glowie mam pewien obrazek ktory mowi ze idzie nowe
znow czuje grubsona, flowowe cos, szaliki, nadchodzaca zime ze sloncem, duzo imprez, tak tak
chce mi sie imprez ale takich koncertowych jak grubson 03.2010
choruje sobie niebanalnie i nareszcie czuje ze po tym miesiacu wszystkiego naraz mam chwile odpoczynku
boje sie co bedzie potem, zajebiscie przeraza mnie mysl o ilosci nauki ktora nadchodzi
wraca mi znow dziwna inspiracja
mysle o ewie i zimie u niej, swieczkach, typowo letargowym nastroju
mysle o grubsonie i znowu chce mi sie takich imprez
mysle o sol i tym dziwnym wrazeniu ktore na mnie wywiera
mysle nawet o hahadolt, io - jakos tak przypominam sobie te wszystkie fotologi, nie wiem co mi jest
o bobaku nie mysle bo jest wszystko ok. no, moze poza jedna rzecza ktora robi bardzo na minus [ :( ]
znowu last fm, chyba trzeba troche posluchac mjuziczki bo ostatnio tylko przyjaciele, przyjaciele, przyjaciele
czuje znowu nieodparta chec zmian, ale nie chodzi mi o najblizsze mi osoby, tylko o materialny zasob
robie sie chora kiedy nie zmieniam lub nie tworze czegos nie ustalam od nowa nie brne w cos nowego dluzej niz 1,5-2 tyg.
ciesze sie niezmiernie z mojego della ktorego pewnie w najblizszym czasie spersonalizuje na typowo ewowy sposob
malemu i wszystkim ktorzy przez ostatni miesiac mieli urodzinki sto lat i w ogole
chyba zaczne znow tu pisac
brakuje mi czasu na zatracenie sie w ksiazkach kazika, kultu, nawet i golebiewskiego, dalajlamy o madrosciach zyciowych, innych zajebistych pisarzy dzieki ktorym moglabym sie wzbogacic umyslowo o jakies madre uwagi dot. zycia...
ludzi kocham nadal tych samych
tylko brak czasu, brak czasu
mam ochote sie totalnie zatracic w dzieciecym patrzeniu na swiat wlasnie jesieni, ale z moja najwazniejsza osoba na swiecie- lecz wiem ze nie ma czasu
czas okrada mnie chyba ze wszystkiego co najpiekniejsze
dodanie zdjec mi nie poszlo jak widac
ale odczuwam bardzo wyraznie zmiane pogody, otoczenia, zmiany w srodku
w glowie mam pewien obrazek ktory mowi ze idzie nowe
znow czuje grubsona, flowowe cos, szaliki, nadchodzaca zime ze sloncem, duzo imprez, tak tak
chce mi sie imprez ale takich koncertowych jak grubson 03.2010
choruje sobie niebanalnie i nareszcie czuje ze po tym miesiacu wszystkiego naraz mam chwile odpoczynku
boje sie co bedzie potem, zajebiscie przeraza mnie mysl o ilosci nauki ktora nadchodzi
wraca mi znow dziwna inspiracja
mysle o ewie i zimie u niej, swieczkach, typowo letargowym nastroju
mysle o grubsonie i znowu chce mi sie takich imprez
mysle o sol i tym dziwnym wrazeniu ktore na mnie wywiera
mysle nawet o hahadolt, io - jakos tak przypominam sobie te wszystkie fotologi, nie wiem co mi jest
o bobaku nie mysle bo jest wszystko ok. no, moze poza jedna rzecza ktora robi bardzo na minus [ :( ]
znowu last fm, chyba trzeba troche posluchac mjuziczki bo ostatnio tylko przyjaciele, przyjaciele, przyjaciele
czuje znowu nieodparta chec zmian, ale nie chodzi mi o najblizsze mi osoby, tylko o materialny zasob
robie sie chora kiedy nie zmieniam lub nie tworze czegos nie ustalam od nowa nie brne w cos nowego dluzej niz 1,5-2 tyg.
ciesze sie niezmiernie z mojego della ktorego pewnie w najblizszym czasie spersonalizuje na typowo ewowy sposob
malemu i wszystkim ktorzy przez ostatni miesiac mieli urodzinki sto lat i w ogole
chyba zaczne znow tu pisac
brakuje mi czasu na zatracenie sie w ksiazkach kazika, kultu, nawet i golebiewskiego, dalajlamy o madrosciach zyciowych, innych zajebistych pisarzy dzieki ktorym moglabym sie wzbogacic umyslowo o jakies madre uwagi dot. zycia...
ludzi kocham nadal tych samych
tylko brak czasu, brak czasu
mam ochote sie totalnie zatracic w dzieciecym patrzeniu na swiat wlasnie jesieni, ale z moja najwazniejsza osoba na swiecie- lecz wiem ze nie ma czasu
czas okrada mnie chyba ze wszystkiego co najpiekniejsze
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
