poniedziałek, 24 października 2011
czwartek, 20 października 2011
piątek, 1 lipca 2011
wtorek, 28 czerwca 2011
czwartek, 23 czerwca 2011
poniedziałek, 20 czerwca 2011
czwartek, 16 czerwca 2011
ona tam ma pewnie alfabetycznie!
noo pewnie w³aœnie widze: ró¿owy pomarañczowy zielony niebieski...:D
mam cia cie maca!
daaaj kamienia!
a co to jest monka?:D
ojoj coœ sie odinstalowa³o
stwierdzi³yœcie, ¿e bêdziecie siê podcieraæ w³asnym ³ó¿kiem
moja babcia jest zajebista
mia³aœ taki zeszyt, siedzia³aœ i pisa³aœ co siê dzieje, na przyk³ad ktoœ tam sobie siedzi
ewa: aj ken rid maj hom³ork ringo ringo
filip oogl¹da bajki na disnej czanel.
napis z etykietki kremu antycellulitowego:
myœlisz zer ten krem coœ ci pomo¿e? sama chudnij, kurwo!!
umiesz przejœc po tej linie?:D
Daj¹ si³ê, motywacjê, wiarê w to, ¿e nie wszystko
Na tym œwiecie zosta³o stracone.
olga ja nie wiem jakie sa witaminy na piêciolinii!
jesteœ p³on¹cym mamutem!
spotka³ kobiete na swojej drodze i sie potkn¹³
sobota, 11 czerwca 2011
sobota, 28 maja 2011
czwartek, 26 maja 2011
środa, 25 maja 2011
niedziela, 15 maja 2011
czwartek, 28 kwietnia 2011
wtorek, 19 kwietnia 2011
that split the night
and touched the sound of silence.
nigdy sie z tym nie pogodze. nie chce tego robic. najbardziej niepojęta dla mnie rzecz, kiedy ktos po prostu znika I juz nigdy mam nie zobaczyc jak usmiecha sie do mnie I sprawia ze jestem bardziej bezpieczna na tym swiecie. zacisniete gardlo boli, ale ten bol jest niczym przy egzystencjalnym braku świadomości. zakrywanie ust z zalu to nie jest przyjemna rzecz. I strach przed utrata tego co najdrozsze w twoim swiecie, przed zanikaniem obrazów. nigdy sobie tego nie wybacze I nie wiem czy wybaczysz mi ty… zjada mnie to od srodka I zaciska na gardle petle coraz mocniej, zwilza oczy I moge tylko bic sie w piers ze w swym paradoksalnie zabieganym zyciu nie znalazlam tych kilku chwil wiecej. rozstania sa mentalnie najtrudniejsze lecz nigdy nie bede potrafila sie pozegnac. nigdy. nie odchodzi sie tak po prostu, trzeba wymyslic odpowiedni plan lecz nie wolno go zdradzac osobom wspolzaangazowanym. najbardziej samotny człowiek wśrod ludzi. cokolwiek zechcesz zrobie ale czy nie zawiode? to cholerne pytanie bedzie teraz moim katem sumienia.
jakby nic nie zostalo zmienione : ubrania leki pieniadze dokumenty. jednak juz wlasciciel nie wróci. zostawil swego kota w pustce. w braku czasoprzestrzeni
nie powiem ci nic choc krzyk sam cisnie sie do ust. czuje sie jak zaszczute zwierzę zredukowane o najwazniejsze jednostki I czasteczki.
lecz nie chce zarazic cie moim strachem
tak bardzo sie boje
daj mi troche swojej sily..
moze to juz ostatni raz? dopóki starczy odwagi…
I wciaż trudno mi w to uwierzyc, uważam to za wytwór mojej chorej wyobraźni
nagle okazuje sie ze na świecie jest zbyt mało tlenu abym cokolwiek mogła
sobota, 16 kwietnia 2011
wtorek, 12 kwietnia 2011
Umrzeć - tego się nie robi kotu.
Bo co ma począć kot
w pustym mieszkaniu.
Wdrapywać się na ściany.
Ocierać między meblami.
Nic niby tu nie zmienione,
a jednak pozamieniane.
Niby nie przesunięte,
a jednak porozsuwane.
I wieczorami lampa już nie świeci.
Słychać kroki na schodach,
ale to nie te.
Ręka, co kładzie rybę na talerzyk,
także nie ta, co kładła.
Coś sie tu nie zaczyna
w swojej zwykłej porze.
Coś się tu nie odbywa
jak powinno.
Ktoś tutaj był i był,
a potem nagle zniknął
i uporczywie go nie ma.
Do wszystkich szaf sie zajrzało.
Przez półki przebiegło.
Wcisnęło się pod dywan i sprawdziło.
Nawet złamało zakaz
i rozrzuciło papiery.
Co więcej jest do zrobienia.
Spać i czekać.
Niech no on tylko wróci,
niech no się pokaże.
Już on się dowie,
że tak z kotem nie można.
Będzie się szło w jego stronę
jakby się wcale nie chciało,
pomalutku,
na bardzo obrażonych łapach.
O żadnych skoków pisków na początek.
nie mam nic do powiedzenia



