niedziela, 23 maja 2010

zwykle wygląda to tak
w piątek myśle "bedzie bibaaaa a w weekend się pouczę"
w sobote myśle "poucze sie jutro dziś jestem obolała i skacowana, za ładna pogoda trzeba coś porobić ciekawszego"
w niedziela rano myśle "mam dużo do zrobienia i do ogarnięcia" i jade do krk
po powrocie z krk myśle "zaraz sie wezme za uczenie"
o godzinie 19 [po całym dniu nicnierobienia] mysle "wypije 3 kawy i bede sie uczyc całą noc"
o 23 myśle "wstane o 4, wypije 3 kawy i sie naucze"
w poniedziałek o 4 wyłączam budzik
o 6:00 budzi mnie tata
o 7:05 budze sie sama
o 8:15 musze być w szkole, a autobus odjeżdża 7:12 albo 7:37
nic nie umiem na ten dzień i zajebiście mi idzieee...




tydzień w tydzień nic się nie zmienia:D
tak było i tym razem, tylko postaram się jednak obudzić o 4
:)
33 dni do wakacji
68 dni do wyjazdu [czy jakoś tak]

sobota, 22 maja 2010

miałam ochote wrzucić zdjecia i mialam fajną rozkmine, ale zachciało mi sie spać wiec zrobie to moze jutro.
mornie przyjedźcie do mnie do domu bo mi nie pachnie morniowymi wakacjami ten maj
kawa czeka na was
i fajne filmy trzebaaa

środa, 19 maja 2010

jes jes

















dajcie mi truskawki !




budzik - wstać rano, buty, spodnie, koszula, biegiem, drzewo numer 1, drzewo numer 2, drzewo numer 3, drzewo numer 27, niewole ehe ehe

proszę o zwolnienie, o usprawiedliwienie mojego nie mogę